Wstępne propozycje zmian dotyczących czasu pracy nauczycieli, rozliczania godzin nadliczbowych oraz zasad wynagradzania za udział w wycieczkach szkolnych.
Jak donoszą portale śledzące prace MEN, (prawo.pl, infor.pl) Ministerstwo pracuje nad kolejną propozycją rozwiązań dotyczących wynagradzania godzin nadliczbowych nauczycieli. Wstępne pomysły z marca spotkały się z negatywną oceną związków zawodowych.
Ministerstwo przedstawiło pierwsze plany dotyczące wprowadzenia zmian m.in. w regulacjach dotyczących wynagradzania pracy nauczycieli w godzinach nadliczbowych. Jest to element szerszych zmian dotyczących organizacji czasu pracy nauczycieli, wśród których znalazła się propozycja wprowadzenia specjalnych dodatków, które stanowiłyby rekompensatę za dodatkowe godziny wypracowane przez nauczycieli m.in. podczas wycieczek szkolnych.
wstępnie zaproponowano, aby wysokość dodatku była uzależniona do czasu trwania wycieczki i niezależna od rozliczenia godzin nadliczbowych.
Resort zaproponował także wprowadzenie obowiązku ewidencjonowania pracy nauczycieli, wprowadzenie okresu rozliczeniowego od 4 do 6 miesięcy a także zbliżenie czasu pracy nauczycieli do zadaniowego trybu pracy.
Opiniując negatywnie zaproponowane zmiany Związek zwrócił uwagę że zaproponowana nowelizacja
- wprowadza dowolność rozliczenia godzin nadliczbowych na zasadzie autorytatywnej decyzji dyrektora szkoły,
- wprowadza zasadę narzucania przez dyrektora szkoły rozliczania godzin nadliczbowych w czasie wolnym, jednak bez obowiązku zwiększenia wymiaru czasu wolnego o połowę
- ustala stawkę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe bez uwzględnienia odrębnego dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych.
- narzuca długi okres rozliczeniowy takich godzin 4 do 6 miesięcy
Nauczyciel otrzymywałby pewną rekompensatę, czy ryczałt, jak to nazwano – w innej wysokości jeśli wycieczka byłaby jednodniowa, a w innej jeśli trwałaby dwa, czy trzy dni – mówiła po spotkaniu wiceprezes ZG ZNP Urszula Woźniak. – Niestety nie dowiedzieliśmy się w jakiej wysokości byłaby ta rekompensata. Miałby to być jakiś procent od wynagrodzenia, ale MEN nie przedstawiło żadnej wysokości ponieważ, jak usłyszeliśmy, trwają rozmowy z ministrem finansów.